Pod czechosłowacką banderą.
Instytucjonalna obecność południowego sąsiada w Szczecinie 1945–1989
Po 1945 roku Szczecin, jako polski port, stał się dla Czechosłowacji ważnym elementem infrastruktury gospodarczej, wykorzystywanym zwłaszcza w handlu morskim. Obecność południowego sąsiada nad Odrą przybrała formę instytucjonalną i wielopłaszczyznową – od strefy wolnocłowej w porcie, przez współpracę przemysłową i żeglugową, po działalność konsulatu generalnego i wymianę kulturalną. Esej przybliża skalę tej relacji, która trwała do końca epoki komunistycznej i była istotnym rozdziałem wspólnej historii Polski i Czechosłowacji.
Szczecin, portowe miasto nad Odrą, odegrało wyjątkową rolę w historii powojennych relacji polsko-czechosłowackich. W latach 1945–1989 był nie tylko miejscem tranzytu towarów, ale także ważnym ośrodkiem współpracy gospodarczej, edukacyjnej i kulturalnej. Obecność Czechosłowacji w Szczecinie przynosiła korzyści obu stronom, choć z czasem borykała się z ograniczeniami technicznymi, biurokratycznymi i politycznymi.
Punktem wyjścia tej współpracy była umowa z 1949 roku, na mocy której Czechosłowacja uzyskała dzierżawę tzw. rejonu czechosłowackiego w szczecińskim porcie. Teren ten służył przez kilka lat do przeładunku towarów w eksporcie i imporcie, a jego eksploatacją zajmowało się przedsiębiorstwo Metrans. Mimo licznych trudności infrastrukturalnych, rejon ten stał się symbolem czechosłowackiej obecności nad Bałtykiem. Chociaż w 1956 roku strefa została formalnie przekazana stronie polskiej, tranzyt przez port rozwijał się nadal. Do połowy lat 60. Czechosłowacja była największym partnerem tranzytowym szczecińskiego portu.
Lata 70. przyniosły nowe wyzwania. Rosły ambicje inwestycyjne po obu stronach, ale realne możliwości modernizacyjne były ograniczone. Czechosłowacja, poszukując alternatyw, zaczęła kierować część swojego tranzytu do portów NRD, ZSRR, a nawet Jugosławii i Bułgarii. Głównym powodem były trudności logistyczne i finansowe: brak wagonów kolejowych, ograniczone połączenia żeglugowe, przestarzała infrastruktura oraz spory o rozliczenia dewizowe. Polska, z kolei, zaczęła postrzegać tranzyt czechosłowacki jako mniej rentowny i ograniczała jego znaczenie.
Szczecin odegrał także ważną rolę jako zaplecze przemysłowe i edukacyjne dla czechosłowackiej floty morskiej. Od lat 60. XX wieku Stocznia im. Adolfa Warskiego w Szczecinie budowała statki na potrzeby czechosłowackiego armatora – Czechosłowackiej Żeglugi Morskiej (Československá námořní plavba, ČNP). W latach 1964–1989 zwodowano jedenaście jednostek, w tym m.in. „Republika II”, „Brno”, „Blaník”, „Sitno”, „Kriváň”, „Praha”, „Bratysława”, „Třinec”. Część z nich pływała na regularnych trasach do Indii, Iraku, Kuby czy Nowej Funlandii. Szczecin był dla nich portem macierzystym – bazą zaopatrzeniową i techniczną. Statki budowane w Szczecinie dla ČNP wyróżniały się wysokim poziomem automatyzacji oraz różnorodnym wyposażeniem, częściowo pochodzącym z krajów zachodnich, takich jak Szwecja czy Norwegia. Wyjątkowy był m.in. „Třinec”, na którym zorganizowano przestrzenie rekreacyjne dla załogi, w tym boisko i kort tenisowy. Przez dekady jednostki te realizowały strategiczne przewozy – także uzbrojenia – do krajów objętych wpływami ZSRR, jak Syria, Irak czy Kuba. W latach 70. Szczecin stał się głównym ośrodkiem produkcji statków dla południowego sąsiada – nowoczesnych, często automatyzowanych, w których montowano zarówno polskie, jak i zachodnie wyposażenie. Produkcja ta przynosiła prestiż stoczni i umożliwiała rozwój techniczny. Ostatnie statki, jak „Dunaj” i „Łaba”, oddano do użytku tuż przed końcem dekady lat 80.
Konsulat Generalny CSRS w Szczecinie odgrywał aktywną rolę w tej wielowymiarowej współpracy. Placówka powstała w 1949 r. i działała nieprzerwanie przez cztery dekady. Poza funkcjami dyplomatycznymi i gospodarczymi, konsulat organizował wydarzenia kulturalne, wizyty oficjalne, wspierał turystów i marynarzy z południa, interweniował w sytuacjach problemowych, a także prowadził obserwację sytuacji politycznej w regionie. W 1968 r. i 1970 r. raportował do Pragi szczegółowe relacje z wydarzeń Praskiej Wiosny i Grudnia na Wybrzeżu. Działania te miały zarówno informacyjny, jak i propagandowy charakter.
W latach 70. i 80. konsulat intensyfikował współpracę kulturalną. Organizowano Dni i Dekady Kultury Czechosłowackiej, koncerty, pokazy filmowe i wystawy – m.in. w Zamku Książąt Pomorskich czy Filharmonii Szczecińskiej. Muzyka Bedřicha Smetany i Josefa Suka rozbrzmiewała w salach koncertowych, a radiowa rozgłośnia promowała czechosłowackich twórców. Placówka współpracowała także z lokalnymi władzami, organizowała spotkania z Polakami i wspierała wymianę turystyczną.
Nad Bałtyk przyjeżdżały co roku tysiące Czechów i Słowaków. Letnie kolonie i obozy organizowane przez biuro podróży Čedok, cieszyły się popularnością. Konsulat dbał o ich bezpieczeństwo, zakwaterowanie i kontakt z rodzinami. Choć skromnie obsadzony kadrowo, był instytucją aktywną i zauważalną w lokalnym pejzażu dyplomatycznym miasta.
Z początkiem lat 80., na fali pogarszających się relacji w bloku wschodnim, obecność Czechosłowacji w Szczecinie zaczęła stopniowo wygasać. Przemiany polityczne, kryzysy gospodarcze i nowe priorytety handlowe osłabiły więzi. Po 1989 r. zamknięto konsulat, a ostatnie statki czechosłowackiej floty zostały sprzedane. Tym samym zakończyła się epoka współpracy, która przez ponad cztery dekady kształtowała nie tylko port, ale i tożsamość miasta.
Czechosłowacka obecność w Szczecinie była zjawiskiem unikalnym. Łączyła interesy polityczne, ekonomiczne i społeczne w sposób typowy dla bloku wschodniego. Dziś stanowi zapomniany, ale warty przypomnienia fragment historii regionu. Wspomnienie o rejonie portowym, czechosłowackich marynarzach, studentach i urzędnikach konsularnych jest zarazem przypomnieniem o roli Szczecina jako miasta granicznego – otwartego na współpracę, lecz uzależnionego od geopolityki.
Współpracę przemysłową wspierały czechosłowackie przedsiębiorstwa takie jak Metrans – operator rejonu portowego w Szczecinie, a także Československá plavba dunajská (ČSPD) oraz Čechofracht, odpowiedzialne za logistykę i spedycję. Ich delegatury funkcjonowały w Szczecinie przez wiele lat, wspierając tranzyt i komunikację.
Równie ważna była obecność studentów z Czechosłowacji w szczecińskich szkołach morskich. Już w 1947 r. w Państwowej Szkole Morskiej w Szczecinie pojawili się pierwsi słuchacze z południa. Wielu z nich ukończyło później także Wyższą Szkołę Morską. Wśród znanych absolwentów znajdowali się m.in. Antonín Fojtů i Milan Rusňák – późniejsi kapitanowie statków, którzy wielokrotnie powracali do Szczecina, także z sentymentem. Studia były nie tylko drogą do kariery zawodowej, ale również przestrzenią wymiany międzypaństwowej – sprzyjającą kontaktom, wspólnym doświadczeniom i integracji.
Czechosłowaccy studenci byli objęci systemem stypendialnym, wspierani przez lokalne władze i konsulat. Ich obecność była również ważnym elementem polityki kształcenia kadr w ramach RWPG i bloku wschodniego. Dzięki temu Szczecin zyskał opinię miasta otwartego na gospodarczą, edukacyjną i techniczną współpracę z południowym sąsiadem.
Więcej:
A. Szczepańska-Dudziak, Warszawa-Praga 1948-1968. Od nakazanej przyjaźni do kryzysu, Szczecin: Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Szczecińskiego 2011.
A. Szczepańska-Dudziak, „Szczecin czechosłowackim oknem na morza i oceany”. Szczecin w stosunkach polsko-czechosłowackich 1945-1989, Warszawa: Instytut Pamięci Narodowej 2021.
Anna Szczepańska-Dudziak