Kultura i sztuka Hanzy w miastach zachodniopomorskich
Hanza była przede wszystkim wspólnotą kupców, którzy zajmowali się handlem dalekosiężnym. Pomorze Zachodnie było regionem pobrzeża Bałtyku z największą liczbą członków tego związku, do którego należały następujące ośrodki miejskie: Białogard, Darłowo, Goleniów, Gryfice, Kamień, Kołobrzeg, Koszalin, Sławno, Słupsk, Stargard, Szczecin, Trzebiatów i Wolin. Ich udział w życiu hanzeatyckim wiązał się przede wszystkim z aktywnością na rynkach skandynawskich w okresie drugiej połowy XIII, XIV i XV w., gdzie eksportowały głównie zboże, a importowały ryby. Miało to zasadniczy wpływ na rozwój tych miast, które mniej aktywnie uczestniczyły w kontaktach handlowych z Flandrią, Anglią, Prusami czy Inflantami. W tamtejszych portach pojawiali się sporadycznie kupcy i szyprowie ze Szczecina, Kołobrzegu, Darłowa i Słupska.
W 1278 r. Szczecin otrzymał przywilej celny na terenie Szlezwiku. Pomorzanie przybywali chętnie na jarmarki w Skanii. Około 1294 r. Szczecin, a w 1363 r. Kołobrzeg, nabyły bazy połowowe (vitte) z prawem do własnego sądownictwa. W tamtejszych targach, począwszy od 80. lat XIII w., brali udział także kupcy z Darłowa i Słupska. Obecność szczecinian obserwowana była również w Norwegii, gdzie w 1285 r. otrzymali od króla Eryka II przywilej handlowy. Nieco później kolejne pomorskie miasta utworzyły swoje miejsca handlu w Dragør na wyspie Amager, położonej niedaleko Kopenhagi, tworząc najliczniejszą i najdłużej trwającą obecność spośród innych regionów związanych z Hanzą. Były to: Kamień, Wolin, Trzebiatów i Stargard. Dwa ostatnie ośrodki otrzymały przywilej handlowy związany z bazami połowowymi dopiero z rąk Eryka Pomorskiego w 1436 r., z zastrzeżeniem, że nie mogą korzystać z niego więcej niż około stu lat. Jednocześnie stargardzcy augustianie-eremici otrzymali w Dragør prawo założenia kaplicy, która miała być użytkowana przez Stargard i Trzebiatów. Kres intensywnych kontaktów handlowych pod Kopenhagą położyła tzw. wojna hrabska w Danii (1534-1536), kiedy to kramy i domy kupieckie zostały zniszczone i przez pewien czas pozostawały nieużywane, a król duński wykorzystał to jako okazję do unieważnienia praw miast do tych terenów.
Ważnym aspektem aktywności ośrodków pomorskich w związku hanzeatyckim był udział w zjazdach. Największa ich intensywność przypadła na czas wojny hanzeatów z królem Danii Waldemarem IV Atterdagiem, w której swój udział zaznaczyły Szczecin, Kołobrzeg i Stargard. Uczestniczyły one w zawarciu rozejmu w 1364 i pokoju w 1365 r. z królem duńskim. Po klęsce pod Helsingborgiem Szczecin, Kołobrzeg i Stargard miały zamiar zrezygnować z udziału w wojnie. Ostatecznie jednak przyłączyły się do walki z Duńczykami, a Stralsund podjął nawet próbę włączenia do sojuszu Goleniowa. Udział Szczecina, Kołobrzegu i Stargardu w zawarciu pokoju stralsundzkiego w 1370 r. wiązał się także z ich zaangażowaniem w okupację zamków nad cieśniną sundzką oraz ratyfikację rozejmu z Norwegią. W 1376 r. te same miasta uczestniczyły w zawarciu pokoju przez Hanzę i króla Norwegii. Po tych wydarzeniach, które znacząco obciążyły finansowo wspomniane pomorskie ośrodki miejskie, jedynie Szczecin pojawiał się, choć rzadko, na zjazdach. Stargard i Kołobrzeg zrezygnowały z udziału w życiu politycznym związku.
W końcu XIV w. hanzeaci upominali miasta Kołobrzeg, Słupsk, Trzebiatów, Koszalin, Darłowo, Białogard, Wolin i Gryfice, że produkują zbyt małe beczki, które przeznaczano do pakowania i transportu śledzi w Skanii. Duża aktywność ośrodków pomorskich w Skanii spowodowała ich udział w tworzeniu kontyngentów wojskowych skierowanych do walki z piractwem na Bałtyku. Wspólne jednostki wystawiały: Szczecin, Stargard, Goleniów, Gardziec, Gryfino i Kamień oraz Kołobrzeg, Darłowo, Słupsk, Trzebiatów, Gryfice i Wolin.
Liczne kontakty handlowe i mobilność społeczna oscylująca wokół Morza Bałtyckiego spowodowały powstanie wspólnej kultury, w której swój udział posiadał i związek hanzeatycki. Najistotniejszy wkład w jej powstanie i trwanie przyniosły miasta, które poprzez swoją złożoność struktur społecznych i kultury materialnej stały się ważnymi twórcami oraz przekaźnikami kultury i sztuki, a w tym monumentalnej architektury ceglanej. Ich obywatele, rekrutujący się z różnych warstw miejskich, jak kupcy, duchowieństwo czy rzemieślnicy odgrywali w tym dziele ważne role. Zanim to jednak nastąpiło już w pierwszej połowie XIII w. trafiały na Pomorze z obszarów dzisiejszych środkowych i północnych Niemiec idee rozwiązań architektonicznych zastosowanych m.in. w katedrze kamieńskiej czy kościele cysterskim w Kołbaczu. Działo się to za sprawą fundacji budowlanych Henryka Lwa w Ratzeburgu, Lubece i Brunszwiku. Zastosowana w katedrze kamieńskiej tzw. technika grubego muru mogła dostać się na Pomorze za pośrednictwem katedr w Hamburgu i Bremie. Dla najstarszej fazy realizacji kościoła kołbackiego, która przypadłą być może już na koniec XII w., istotny wpływ miała architektura i warsztaty duńskie.
Najbardziej monumentalna architektura, która ma powiązania z dziełami nadbałtyckimi jest związana z pomorskimi ośrodkami miejskimi. W budownictwie zakonów żebraczych zauważyć można powiązania z planami świątyń znanych z Elbląga, Chełmna czy Torunia co widoczne jest w niezachowanym, ale znanym z badań archeologicznych kościołem dominikanów w Kamieniu (po 1308 r.). W podobnym typie jak kościoły dominikańskie w Stralsundzie i Prenzlau wnieśli swoją, niezachowaną dziś świątynię, augustianie-eremici w Stargardzie (ok. 1300 r.).
Powstające w końcu XIII w. i realizowane z powodzeniem w XIV w., a nawet XV w. fary w miastach pomorskich wznoszono w systemie halowym. Charakteryzowały je trójnawowe korpusy i jednonawowe wydłużone prezbiteria. Symbolem tego programu budowlanego stała się kolegiata kołobrzeska. Zastosowano go w szeregu realizacji architektonicznych, które w oryginalnej lub przebudowanej formie pozostały do dziś. Są to kościoły w Trzebiatowie, Gryficach, Nowogardzie, Resku, Chociwlu, Goleniowie, Wolinie, Stargardzie (faza poprzedzająca system bazylikowy). Wpływ na ich architekturę miały rozwiązania stosowane w kościołach zakonów mendykanckich i halowych far miast hanzeatyckich. Źródłem inspiracji pozostawały kościoły Mariacki i św. Jakuba w Lubece.
Kwintesencją rozwoju późnogotyckiej architektury sakralnej hanzeatyckich miast pomorskim były realizacje halowej fary w Szczecinie i bazylikowej w Stargardzie. W szczecińskim kościele św. Jakuba podjęto się realizacji chóru z obejściem, który w końcu XIV w. był nowatorskim rozwiązaniem przestrzennym stosowanym od krótkiego czasu na obszarze Brandenburgii. Tymczasem odpowiedzią Stargardu na budowlane poczynania szczecinian stała się przebudowa kościoła Mariackiego w formie bazylikowej, z obejściowym prezbiterium i dwupoziomowymi kaplicami. Otrzymała ona ostatecznie nie tylko opisaną już bryłę, ale od północy wzniesiono centralną kaplicę Mariacką i dwuwieżowy masyw wieżowy od zachodu. Model stargardzki stał się źródłem inspiracji przestrzennych nie tylko dla realizacji powstających na Pomorzu, jak kościół św. św. Piotra i Pawła w Szczecinie czy św. Jana w Stargardzie. Ceramiczne i glazurowane dekoracje lizen z maswerkami i wimpergami można odnaleźć nie tylko w budownictwie sakralnym, ale również w ratuszach Szczecina, Kamienia i Trzebiatowa. Iście eksportowym „towarem” stał się motyw tzw. „blendy stargardzkiej” z wieży północnej fary Mariackiej, który zawędrował z Pomorza w mniej lub bardziej zredukowanej formie aż na wyspy duńskie.
Z kolei wpływ architektury Lubeki uwidocznił się nie tylko w architekturze sakralnej, ale i świeckiej. Najdobitniejszym tego przykładem jest niezachowany w takiej formie, ale znany z widoków miasta Matthäusa Meriana z 1652 r. ratusz kołobrzeski, który zamknięty został od strony rynku monumentalnym, w części ażurowym szczytem. Element ten znany z ratusza lubeckiego dostał się do Kołobrzegu zapewne za sprawą podobnej realizacji w Stralsundzie. Z Lubeki i innych miast hanzeatyckich zaczerpnięto model sieniowej kamienicy mieszczańskiej ze składem, których większość została w miastach pomorskich zniszczona podczas ostatniej wojny światowej. Ich odbudowane wąskie fasady dekorowane osiowymi portalami, szerokimi oknami i blendowanymi szczytami można podziwiać w Stargardzie, Kołobrzegu i Trzebiatowie.
Nadbałtyckie koneksje widoczne są także w rzeźbie średniowiecznej, która wypełniała wnętrza pomorskich świątyń. Początkowo sięgano po kamienną rzeźbę gotlandzką, która zachowała się do dziś w postaci kolumn z Kołbacza, głowic z Nowogardu i Szadzka (pozostają do dziś w zbiorach Muzeum Narodowego w Szczecinie). Podobną drogę importu przebyły licznie notowane wapienne chrzcielnice, np. z Wrzosowa i Lubiany (obecnie w zbiorach Muzeum Narodowego w Szczecinie). Z Gotlandii i Olandii sprowadzano nie tylko gotowe dzieła artystyczne, a również kamienny surowiec. Wykorzystywano go do wykonania płyt nagrobnych, kamieni przedprożowych, krzyży i steli oraz detali architektonicznych. Świadectwami tego procederu są, zachowane do dziś, kamienie nagrobne m.in. w kościele św. Jana Ewangelisty w Szczecinie i kościele Mariackim w Trzebiatowie. Podobny charakter mają kamień graniczny pomiędzy Goleniowem a Szczecinem z 1635 r., będący pierwotnie krzyżem pojednania (pokutnym), kamień dziękczynny Lupolda von Wedla w Krępcewie, czy kamienie pojednania w Stargardzie i Trzebiatowie oraz wapienne cokoły i płyty użyte do budowy far w Trzebiatowie i Stargardzie.
Wpływ na rozwój rzeźby drewnianej i odlewnictwa artystycznego na Pomorzu, począwszy od pierwszej połowy XIV w., miały ośrodki północnoniemieckie z Lubeką na czele. Przykładami dzieł z brązu są antaby ze Szczecina i Kołobrzegu, krucyfiks ze Stargardu (obecnie w zbiorach Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej w Poznaniu) oraz monumentalny świecznik z kolegiaty kołobrzeskiej, które wiązane są z twórczością warsztatu Jana Apengetera tworzącego m.in. w Lubece. Z kolei niedoścignionym na Pomorzu pozostaje monumentalny, późnogotycki poliptyk stargardzki, wykonany ok. 1450 r., wykazujący powiązania m.in. z rzeźbą meklemburską.
Przykładem dewocji późnego średniowiecza, wspólnego dla miast hanzeatyckich, są materialne ślady ruchu pątniczego. Należą do nich przede wszystkim cynowo-ołowiane plakietki pielgrzymie i muszle będące świadectwem odbytej pielgrzymki. Pomorskie księgi miejskie, testamenty i darowizny mieszczańskie informują o planowanych lub zrealizowanych peregrynacjach m.in. do Ziemi Świętej, Rzymu, Santiago de Compostela, a także lokalnych sanktuariów, takich jak Góra Chełmska koło Koszalina, Binowo, Żabowo, Osieki, Rowokół i Polanów. Znaki pielgrzymie odkryte w Szczecinie, Kołobrzegu, Stargardzie i Kamieniu są śladem religijnych wędrówek ich obywateli do Santiago de Compostela, Rzymu, Kolonii, Gottsbüren, Maastricht, Strombergu czy Wilsnacku.
Do codziennej kultury materialnej miast pomorskich okresu późnego średniowiecza należała ceramika importowana z Nadrenii, Dolnej Saksonii, Łużyc, Saksonii, północnych Niemiec, Danii, Anglii, Niderlandów czy Francji. Najpopularniejszy asortyment stanowiły kamionkowe dzbany, które służyły do serwowania napojów. Również wspólne cechy hanzeatyckiej kultury mieszczańskiej noszą metalowe elementy strojów odkrywane w trakcie badań archeologicznych. Są to ołowiano-cynowe aplikacje pasów, sprzączki, zapinki oraz plakietki. Przykładem wysublimowanego smaku późnośredniowiecznych pomorskich mieszczan są elementy skarbu odkrytego na szczecińskim Podzamczu w 1999 r. Składa się na niego m.in. ponad trzysta srebrnych, często złoconych ozdób, w tym elementów stroju powstałych w okresie XIV-XV w. Mają one liczne analogie w depozytach odkrytych w Europie Północnej. Z kolei wśród monet odnotowanych w skarbie pojawiły się egzemplarze z miast hanzeatyckich, takich jak Anklam, Greifswald, Stralsund, Rostock, Hamburg i Lubeka.
Miasta pomorskie i ich mieszkańcy uczestniczyli w późnośredniowiecznej kulturze hanzeatyckiej. Przykładem tego są architektura, rzeźba, malarstwo i rzemiosło, które znamy nie tylko z danych archiwalnych, ale także z obiektów, które szczęśliwie pozostały do dziś. Są to świadectwa wspaniałego budownictwa sakralnego i świeckiego w miastach, gdzie podstawowym budulcem była cegła i pozostałe elementy kultury materialnej, w tym odkrywanej podczas badań archeologicznych i przechowywanej skrzętnie w muzeach. Ukazują one silne kontakty łączące miasta hanzeatyckie, które wynikały z podobieństw społecznych i ekonomicznych, a w tym funkcji sztuki i kultury.
Więcej:
Roman Czaja, Miasta pomorskie w Hanzie w średniowieczu, w: Salsa Cholbergiensis. Kołobrzeg w średniowieczu, pod red. Lecha Leciejewicza i Mariana Rębkowskiego, Kołobrzeg: Le Petit Cafe 2000, s. 117-125.
Philippe Dollinger, Dzieje Hanzy XII-XVII w., Warszawa: Wydawnictwo Morskie 1997.
Jarosław Jarzewicz, Architektura średniowieczna Pomorza Zachodniego, Poznań: Wydawnictwo Naukowe UAM 2019.
Agnieszka Lindenhayn-Fiedorowicz, Pokój w Stralsundzie a rozkwit późnogotyckiej architektury sakralnej na Pomorzu Zachodnim: powiązania między polityką, gospodarką a koniunkturą budowlaną, „Materiały Zachodniopomorskie” (Nowa Seria) 16, 2020, 247-287.
Johannes Schildhauer, Dzieje i kultura hanzy, Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy 1995.
Marcin Majewski