Cechy pomorskie i ich organizacja
Cechy w pomorskich miastach zaczęły się kształtować w II połowie XIII wieku. W niektórych ośrodkach ich rozwój zapoczątkowały już przywileje lokacyjne wspominające o możliwości zakładania organizacji zawodowych i wolności gospodarczej. W innych proces powstawania systemu cechowego przebiegał stopniowo. Przyczyniała się do tego z jednej strony koncentracja produkcji, z drugiej zaś walka konkurencyjna. W zasadzie w ciągu XIV wieku system cechowy na Pomorzu ukształtował się we wszystkich miastach regionu. W XV wieku był uzupełniany o kolejne organizacje cechowe – efekt pogłębiających się specjalizacji rzemieślniczych. W XVI i na początku XVII wieku system cechowy na Pomorzu osiągnął pełną dojrzałość, chociaż widoczne już były jego niedomagania. Ich objawem był chociażby rozwój rzemiosła pozacechowego, zwłaszcza na wsi. Oznaczało to, że system cechowy przestał wchłaniać wszystkich wykształconych czeladników.
Cechy rzemieślnicze były zatem organizacjami zawodowymi, które nie tylko strzegły interesów ekonomicznych swych członków, ale także dbały o dobrą jakość i odpowiednią cenę wyrobów, ustalały wielkość produkcji oraz pełniły funkcje religijno-towarzyskie. Każdy cech miał własne wewnętrzne sądownictwo nad swoimi członkami oraz pełnił funkcje militarne, obsadzając w czasie zagrożeń wyznaczone fragmenty murów miejskich.
Jednostką produkcyjną każdego cechu był warsztat, własność mistrza, pełnoprawnego członka danej organizacji cechowej, posiadającego (przynajmniej teoretycznie) najwyższe umiejętności zawodowe. To mistrz organizował zakup surowców, przyjmował zamówienia klientów, decydował o produkcji, nadzorował pracę w warsztacie oraz wykonywał najbardziej odpowiedzialne zadania. Mistrzów wspierali czeladnicy i uczniowie. Czeladnicy pracowali na rachunek mistrza, ale otrzymywali tygodniowe wynagrodzenie za swą pracę, które stanowiło podstawę ich utrzymania. Mieszkali poza domem mistrza. Uczniowie wykonywali najprostsze czynności ucząc się jednocześnie zawodu. Byli także na pełnym utrzymaniu mistrzów – otrzymywali dach nad głową, wyżywienie i czasami kieszonkowe. Kandydat na ucznia musiał posiadać „świadectwo dobrego urodzenia” oraz, w chwili przyjęcia do zawodu, płacił mistrzowi tzw. wpisowe (najczęściej 1 florena). Nauka trwała zazwyczaj kilka lat po czym uczeń mógł zdawać egzamin czeladniczy. W jego ramach musiał wykonać prace przewidywane w statutach cechowych, najczęściej prosty wyrób robiony na swój koszt oraz ufundować mistrzom kolację. Natomiast czeladnik, aby uzyskać status mistrza, był zobowiązany przez kilka lat pracować w warsztacie mistrzowskim, osiągając stopniowo pełne umiejętności zawodowe. Gdy zdecydował się przystąpić do egzaminu mistrzowskiego wpłacał na początek do kasy cechowej opłatę (od jednego do kilku florenów) i przedstawiał świadectwo czeladnicze. Rozpoczynało to procedurę uzyskania mistrzostwa. Po dokonaniu wstępnej opłaty mistrzowie danego cechu wyznaczali termin pierwszego egzaminu, zazwyczaj teoretycznego, który czeladnik musiał zdać. Po jego zdaniu fundował mistrzom kolację złożoną najczęściej z: chleba, masła, sera i piwa. Następnym etapem było przygotowanie tzw. dzieła mistrzowskiego przewidzianego w statutach i wykonywanego całkowicie na koszt kandydata na mistrza. Było ono na specjalnym posiedzeniu mistrzów oglądane, oceniane i musiało być ostatecznie zaakceptowane przez wszystkich zebranych. Po zatwierdzeniu dzieła czeladnik wydawał ucztę mistrzowską, w której uczestniczyli wszyscy mistrzowie cechu, często z żonami. Obowiązkowo należało przygotować mięso, ser, chleb, masło, piwo, czasami ciasto. Po uczcie czeladnik zostawał ostatecznie mistrzem. Jeżeli dotąd nie posiadał obywatelstwa miasta, w którym zdał egzamin musiał o nie wystąpić, co wiązało się z dodatkowymi opłatami. Obowiązkowo wnosił do kasy cechowej drugą opłatę przeznaczoną zazwyczaj na świece, które palono na ołtarzu ufundowanym przez cech w jednej ze świątyń miasta. Jak można zauważyć droga do mistrzostwa była bardzo trudna. Nie tylko wymagała odpowiednich umiejętności zawodowych, ale także dużych nakładów finansowych. Nie wszystkich czeladników było na to stać, dlatego też część z nich pracowała poza systemem cechowym. Na koniec warto dodać, że w wielu pomorskich cechach młody mistrz był zobowiązany w ciągu roku od uzyskania mistrzostwa ożenić się, co miało go związać rodzinnie z danym miastem.
Czeladnik mógł sobie ułatwić drogę do mistrzostwa jedynie w dwóch wypadkach. Po pierwsze, gdy ożenił się z córką mistrza, po drugie, gdy zrobił to samo z wdową po mistrzu. Oczywiście, ułatwiony dostęp do mistrzostwa mieli synowie mistrzów. W opisanych wypadkach zmniejszano zdecydowanie opłaty oraz liberalniej traktowano takich kandydatów na egzaminach.
Na czele cechów stało od dwóch do nawet sześciu starszych. W II połowie XVI i na początku XVII wieku przepisy cechowe coraz wyraźniej dążyły do utrwalenia stanów liczebnych cechu – liczby warsztatów i zapewnienia ich członkom – mistrzom odpowiednio wysokiej produkcji i zbytu, a tym samym odpowiednich dochodów. W omawianym okresie cechy coraz bardziej ograniczały sprzedaż wyrobów swoich mistrzów oraz broniły monopolu wytwórczości w danej dziedzinie. Jednocześnie uprawnienia mistrzowskie przechodziły na Pomorzu coraz częściej z ojca na syna, co stopniowo prowadziło do całkowitego zahamowania rozwoju instytucji cechowych.
Gdybyśmy całościowo spojrzeli na rzemiosło w pomorskich miastach, to należy podkreślić zdecydowaną dominację cechów produkujących na rynek wewnętrzny – zarówno poszczególnych miast jak i całego Pomorza. Mamy tu zatem bardzo silne rzemiosła spożywcze: piekarzy, młynarzy, rzeźników i browarników, tekstylne: krawców, sukienników, płócienników i farbiarzy, skórzane: szewców, rymarzy, siodlarzy, białoskórników i kuśnierzy, metalowe: kowali i ślusarzy oraz drewniane: stolarzy, tokarzy, bednarzy, kołodziei, cieśli i cieśli okrętowych. Wymienione wyżej specjalności zawodowe uzupełniali: murarze, garncarze, szklarze oraz rybacy w miastach leżących nad akwenami wodnymi. Jedynie w największych ośrodkach Pomorza spotykamy rzadsze rzemiosła, jak na przykład: konwisarzy, ludwisarzy, płatnerzy, mieczników, rusznikarzy, zegarmistrzów, złotników czy introligatorów.
Spośród wymienionych rzemiosł, jak już wyżej wspomniano, tylko nieliczne produkowały na eksport. Dotyczyło to na przykład bednarzy wytwarzających beczki i klepki wywożone na zachód Europy oraz sukienników i płócienników, których sukno i płótno trafiało głównie do Skandynawii. Warto jeszcze wymienić młynarzy i piekarzy pracujących w miastach portowych, których mąka oraz chleb były wywożone zwłaszcza do Szwecji i Norwegii. Nie zmienia to jednak ogólnego obrazu, w którym rzemiosło pomorskie jawi się jako produkujące przede wszystkim na rynek wewnętrzny.
Na koniec trzeba wskazać, że liczba organizacji rzemieślniczych w mieście zależała od jego wielkości. Im większy był dany ośrodek miejski tym więcej cechów w nim funkcjonowało. Nic w tym dziwnego skoro duże ludne miasto stanowiło większy rynek zbytu na różnorodne wyroby. Silne rzemiosło to także silne średnie mieszczaństwo – pospólstwo, które nie mając wielkiego wpływu na rządy w mieście sprawowane przez kupiecki patrycjat skore było do buntów. Historia miast pomorskich daje nam wiele przykładów bardzo ostrych sporów między patrycjatem a pospólstwem. Najintensywniejsze tarcia miały miejsce w największych pomorskich miastach w Stralsundzie, Szczecinie czy Greifswaldzie. Często prowadziły one do czasowej utraty władzy przez środowiska kupieckie lub do powstawania ciał kolegialnych, które miały kontrolować działalność rad miejskich i burmistrzów.
Podsumowując, należy wskazać, że rzemieślnicy zorganizowani w specjalistyczne cechy stanowili w XVI i początku XVII wieku trzon pomorskiego mieszczaństwa, a produkcja rzemieślnicza jawiła się jako podstawowa (obok handlu) działalność pozarolnicza na pomorskiej ziemi. Mimo znacznej różnorodności rzemiosło na Pomorzu produkowało przede wszystkim na miejscowy, pomorski rynek. Tylko nieliczne specjalności, a często pojedynczy rzemieślnicy wytwarzali wyroby znajdujące nabywców poza Pomorzem.
Więcej:
Pomorze Zachodnie poprzez wieki, red. J. M. Piskorski, Szczecin 1999.
Historia Pomorza, t. II, do roku 1815, red. G. Labuda, cz. I (1464/66 – 1648/57), opr. B. Wachowiak, Poznań 1976.
Radosław Gaziński