Gospodarka folwarczno–pańszczyźniana w domenach książęcych
Gdy w 1478 roku Bogusławowi X udało się zjednoczyć Pomorze dobra książęce znajdowały się w opłakanym stanie. Mocno uszczuplone, prawie w całości znajdowały się w rękach wójtów ziemskich, którzy odprowadzali do skarbu książęcego niewielką część dochodu uzyskiwanego ze świadczeń ludności chłopskiej. W tej sytuacji Bogusław X postanowił odzyskać pełną kontrolę nad swoim majątkiem. Po pierwsze starał się przejąć od szlachty część dóbr, które nieprawnie zostały przez nią przejęte. Temu służyła akcja sprawdzania tytułów lennych poszczególnych rodzin szlacheckich. Nie dała ona jednak księciu zadawalających rezultatów. Po drugie zreorganizował on własność książęcą tworząc jednolicie zarządzane zwarte kompleksy dóbr zwane domenami/amtami. Na czele domen postawił zarządców domen/amtmanów przez niego nominowanych i zwalnianych. Domeny stały się również częścią administracji terytorialnej państwa, bowiem ich zarządcy/amtmani nie tylko kierowali dobrami książęcymi, ale również w imieniu władcy sprawowali kontrolę nad okoliczną szlachtą. Nie ulega wątpliwości, że Bogusław X skonsolidował dobra książęce, zwiększył dochodowość, ale nie doprowadził do ich znaczącego wzrostu.
Dopiero przejście Pomorza na protestantyzm po 1534 roku (sejmik trzebiatowski) spowodowało przejęcie przez panujących wówczas książąt Barnima IX i Filipa I znacznej części ziemi należącej do Kościoła, w tym głównie dóbr klasztornych. Doprowadziło to do znacznego powiększenia się domen książęcych. Do niektórych z nich dołączano ziemie zabrane Kościołowi, a inne tworzono w całości na gruntach kościelnych. Na przykład do domeny darłowskiej przyłączono ziemię sekularyzowanego klasztoru cysterskiego w Bukowie, a do wolińskiej grunty klasztoru cysterek z Wolina. Większość ziem domeny szczecińskiej było również dawną własnością duchowieństwa: szczecińskich klasztorów cysterek i kartuzów oraz, po części, ziem należących wcześniej do kościołów NMP, Św. Jakuba i Św. Ottona. W całości na sekularyzowanej ziemi powstały chociażby: domena kołbacka na terenach klasztoru cysterskiego w Kołbaczu, trzebiatowska na gruntach klasztoru premonstratensów z Białoboków i podległego mu filialnego zakonu żeńskiego z Trzebiatowa, marianowska na obszarze dawnego klasztor cystersów w Marianowie, pyrzycka na ziemiach pyrzyckiego klasztoru augustianek czy koszalińska na dobrach miejscowych cysterek. Proces przejmowania własności kościelnej zakończył się na Pomorzu w 1556 roku, kiedy to Gryfici objęli dobra biskupów kamieńskich, tworząc z nich trzecie władztwo – Księstwo Biskupie. Zatem w drugiej połowie XVI wieku na Pomorzu funkcjonowały trzy księstwa: Księstwo Wołogoskie, Księstwo Szczecińskie i Księstwo Biskupie. We wszystkich trzech podstawą utrzymania panujących były dochody uzyskiwane właśnie z domen.
Ostatecznie w II połowie XVI wieku na Pomorzu ukształtowały się 33 domeny książęce kierowane przez nominowanych zarządców. W Księstwie Wołogoskim naliczyć ich można łącznie 14, a były to domeny w: Barth, Eldena, Grimmen/Tribsees, Jasienicy, Loitz, Neuenkamp, Pudagla/Usedom, Stolpe, Torgelow, Treptow/Klempenow, Uckermünde, Verchen, Wolgast, oraz landwójtostwo rugijskie. Podobnie jak w Księstwie Wołogoskim, tak i w Księstwie Szczecińskim okrzepło w II połowie XVI wieku 14 domen z siedzibami w: Białogardzie, Bytowie, Darłowie, Kołbaczu, Lęborku, Marianowie, Podlesiu, Pyrzycach, Słupsku, Szadzku, Szczecinie, Szczecinku, Trzebiatowie i Wolinie. Natomiast w najmniejszym Księstwie Biskupim funkcjonowało 5 domen w: Bobolicach, Karlinie, Kazimierzu, Kołobrzegu i Koszalinie.
Na czele każdej domeny, jak już wyżej wspomniano, stał nominowany przez księcia zarządca/amtman. Do jego obowiązków należało dbanie o całość domeny oraz nadzór nad mieszkającą w okolicy szlachtą, której przekazywał wolę panującego. Zarządca miał także prawo, w imieniu władcy, rozsądzać drobne spory między członkami stanu szlacheckiego. W tej sytuacji właściwym gospodarzem domeny był zastępca zarządcy – rentmistrz domeny. To on bezpośrednio nadzorował funkcjonujące w domenie folwarki oraz inne przedsiębiorstwa książęce jak cegielnie, wapienniki, młyny czy kuźnie. Ściągał wreszcie daniny od ludności wiejskiej, bowiem nie we wszystkich wsiach były folwarki. Rentmistrz domeny odpowiadał za dochody domeny bezpośrednio przed rentmistrzem krajowym, z którym raz do roku rozliczał się, przekazując pieniądze ze sprzedaży płodów rolnych, zwierząt hodowlanych czy innych produktów domeny np.: wełny owczej. W przypadku domen leżących blisko siedzib książęcych, jak chociażby szczecińska, pyrzycka czy kołbacka dla Szczecina, wołogoska dla Wołogoszczy czy koszalińska dla Koszalina, wytworzoną w nich żywność wysyłano bezpośrednio na dwory książęce. Stanowiła ona podstawę utrzymania rodzin książęcych i ich dworskiego otoczenia.
Domeny książęce nie były jednorodne. Różniły się wielkością, liczbą folwarków, specjalizacją produkcji oraz – oczywiście – dochodowością. Do dużych domen w Księstwie Szczecińskim należy zaliczyć domeny darłowską (1865 łanów) oraz kołbacką (1571 łanów) natomiast najmniejszą była tu domena Podlesie (87 łanów). Z kolei najmniejszą w Księstwie Biskupim była domena karlińska licząca jedynie 84 łany, zaś największą koszalińska dysponująca 196 łanami. Gdy na dobra książęce popatrzymy z punktu widzenia specjalizacji produkcji, to od razu możemy wyróżnić w nich domeny leśne, jak chociażby Podlesie w Księstwie Szczecińskim, czy Uckermünde w Księstwie Wołogoskim. Inne były nastawione na produkcję zbożową. Do nich możemy chociażby zaliczyć domeny pyrzycką czy kołbacką w Księstwie Szczecińskim oraz eldeńską i landwójtostwo rugijskie w Księstwie Wołogoskim. Silnym rysem produkcji zwierzęcej w domenach była hodowla owiec, bardzo opłacalna ze względu na cenę wełny. Z kolei mocne miejsce w gospodarce domeny wolińskiej miało rybołówstwo. Ryby łowione głównie na Zalewie Szczecińskim sprzedawano nie tylko na wolnym rynku, ale także dostarczano bezpośrednio na stół książęcy do Szczecina.
Duże towarowe gospodarstwa rolne – folwarki zaczęły w dobrach książęcych powstawać już na początku XVI wieku. Pierwszym odnotowanym w 1504 roku był folwark zamkowy w Lęborku, należący do domeny lęborskiej. Jednak folwarki w większej liczbie pojawiły się w domenach książęcych dopiero w połowie XVI wieku. Liczyły zazwyczaj kilkanaście, rzadziej kilkadziesiąt łanów. Zatem chociaż początki gospodarki folwarcznej w domenach książęcych sięgają I połowy XVI wieku, to jednak dopiero w II połowie tegoż stulecia nabrała ona większego znaczenia. Rozwój folwarków odbywał się przede wszystkim kosztem gruntów chłopskich (rugi chłopskie), w mniejszym stopniu zagospodarowywano opuszczone łany, nieużytki czy też powiększano folwark poprzez karczunek lasów. Zwykle na czele folwarku stał wójt, nazywany także dwornikiem. Odpowiadał on za całą pracę folwarku i uzyskane plony. Na każdym folwarku znajdowała się dwórka, której podlegał personel żeński złożony z kilku dziewek służebnych. Trzon stałej siły roboczej, którą kierował bezpośrednio wójt, stanowili parobkowie, woźnice, oracze, pastuchy, paszowi oraz owczarze. To oni, obok chłopów pańszczyźnianych, wykonywali prace rolne, wypasali dworki inwentarz i wykonywali roboty w zabudowaniach folwarcznych. Stała obsada folwarku nie była duża, składała się zazwyczaj z kilku osób. W niektórych folwarkach parobków, oraczy czy pastuchów nie spotykamy w ogóle. W dużych domenach pojawiali się natomiast rzemieślnicy wiejscy: kowale, młynarze, rzeźnicy, kołodzieje, krawcy, szewcy i rybacy.
Podstawową siłą roboczą w folwarkach domen byli zatem chłopi pańszczyźniani. Ich darmowa praca zwiększała konkurencyjność gospodarstw folwarcznych zarówno na rynku krajowym, jak i zagranicznym. Gospodarstwa pełnołanowe lub półłanowe świadczyły na ziemi książęcej pańszczyznę sprzężajną (koń z pługiem), zaś zagrodnicze i bezrolne pańszczyznę pieszą. Ich wymiar pod koniec XVI wieku wynosił w domenach od 3 do 5 dni w tygodniu. Obciążenia chłopskie obejmowały także bardzo uciążliwe usługi transportowe, w tym przewóz produktów spożywczych i zboża z folwarku na miejscowe rynki oraz bardzo częsty transport drewna na sprzedaż bądź na opał. Z nieodpłatnej pracy chłopów korzystały także książęce cegielnie, wapienniki czy tartaki znajdujące się w domenach. Wykorzystywano ich także przy pracach budowlanych.
W folwarkach domen uprawiano przede wszystkim zboża głównie żyto, jęczmień i owies oraz pszenicę; w tym ostatnim wypadku jedynie, jeżeli były ku temu sprzyjające warunki glebowe. Ponadto w źródłach pojawia się wzmianki o uprawie grochu, gryki, orkiszu, lnu i konopii. Uprawę roślin uzupełniała hodowla. W książęcych folwarkach i gospodarstwach chłopskich hodowano sporo koni. Były one nie tylko podstawową siłą pociągową na wsi, ale hodowano je również na potrzeby dworu książęcego i pomorskiej szlachty. Konie pomorskie nie były tak silnej i krępej budowy, jak konie fryzyjskie czy niderlandzkie. Delikatniejsze, ale dość duże były bardzo silne i wytrzymałe. Oprócz koni, głównie w gospodarstwach chłopskich, hodowano bydło rogate, zazwyczaj po kilka sztuk na gospodarstwo pełnorolne. Przede wszystkim były to krowy mleczne. Na mięso trzymano świnie, zarówno w dużych gospodarstwach, gdzie było ich po kilkanaście, jak i w małych zagrodniczych, zazwyczaj po kilka. Popularna, zarówno w gospodarstwach chłopskich jak i na folwarkach, była hodowla owiec. W folwarkach zakładano osobne owczarnie, obsługiwane przez zawodowych owczarzy. Z drobiu na ówczesnym Pomorzu hodowano przede wszystkim kury i gęsi.
Całość domeny książęcej na Pomorzu obejmowała około 30% ziemi znajdującej we wszystkich państwach Gryfitów. Przykładowo, w Księstwach Szczecińskim i Biskupim, było to łącznie 320 wsi liczących razem 9676 łanów. Odsetek ziemi należącej do książąt (folwarków i wsi) wynosił tu około 28,8% całości. Natomiast w Księstwie Wołogoskim ziemie książęce liczyły około 34% ziemi księstwa. Oznacza to, że w skali całego Pomorza Gryfici posiadali prawie 1/3 ziemi. Jeżeli natomiast porównamy w domenach stosunek ziemi folwarcznej do chłopskiej, to okaże się, że wynosił on średnio 25 % do 75%, co oznacza, że około ¼ powierzchni domen należała do folwarków. Oczywiście, w poszczególnych domenach proporcje te były zróżnicowane i zależne od lokalnych warunków. Dochodowość domen książęcych z biegiem lat zdecydowanie wzrastała. W Księstwie Wołogoskim od lat 60 XVI do początku XVII wieku zwiększyła się ona z 17,2 tys. do 38,3 tys. florenów. W tym samym czasie w Księstwie Szczecińskim wzrost wyniósł z 20,6 tys. do prawie 70 tys. florenów.
Ostatecznie na Pomorzu w II połowie XVI i na początku XVII wieku funkcjonowały 33 domeny książęce, w których rozwijała się gospodarka folwarczna. Było to w dużej mierze spowodowane koniunkturą na zboże i drewno w Europie Zachodniej oraz na żywność w Skandynawii. Powiększanie folwarków od połowy XVI wieku następowało głównie poprzez zabór ziemi chłopskiej, a także zagospodarowywanie pustek i nieużytków oraz karczunek lasów. Na przełomie XVI i XVII wieku rozwój terytorialny folwarków doprowadził do tego, że zajmowały one około 25 % obszarów rolnych domen. Najbardziej podstawową produkcją, zarówno w folwarkach jak i gospodarstwach chłopskich, była produkcja roślinna. Uprawiano 4 główne zboża: żyto średnio 37% w strukturze zasiewów, owies 33% zasiewów oraz jęczmień – 24% zasiewów. Pszenicę siano jedynie na najlepszych ziemiach, które stanowiły około 5% obszaru zasiewów. Ze wspomnianych zbóż jedynie żyto i pszenica były wywożone poza Pomorze. Plony z jednego wysianego ziarna w domenach wynosiły zazwyczaj 4 ziarna. Drugą gałęzią produkcji w domenach, zarówno w folwarkach jak i gospodarstwach chłopskich, była hodowla. Obejmowała ona chów koni, bydła rogatego, trzody chlewnej, owiec i drobiu (kury i gęsi).
Więcej:
B. Wachowiak, Pomorze Zachodnie w schyłkowej epoce feudalizmu (1464-1815), w: Historia Pomorza, t II do roku 1815, cz. I (1464/66 – 1648/57), red. G. Labuda, Poznań 1976.
B. Wachowiak, Gospodarka folwarczna w domenach Księstwa Pomorskiego w XVI i na początku XVII wieku, Warszawa 2005.
Radosław Gaziński