Twierdza Szczecin

Od końca XV wieku i wojen włoskich w Europie nastąpił gwałtowny wzrost liczby nowoczesnych fortyfikacji, które oparłyby się oblężeniu prowadzonemu za pomocą nowoczesnych środków, przede wszystkim artylerii. Budowa umocnień przechodziła w ciągu następnych dziesięcioleci kolejne fazy, od tzw. starowłoskiej, przez staro- i nowoholenderską. Odpowiadało to dynamicznemu rozwojowi sztuki oblężniczej, dlatego najszybciej sztuka fortyfikacyjna rozwijała się w krajach, które w XVI wieku prowadziły na swoim terytorium wojny. Przede wszystkim mamy tu na myśli Zjednoczone Prowincje (dzisiejszą Holandię), która od 1568 roku była w stanie niemal permanentnego konfliktu z Hiszpanią (wojna osiemdziesięcioletnia).

            Księstwo Pomorskie, przeżywające przez całe to stulecie okres pokoju, nie wygenerowało potrzeby masowego fortyfikowania. Musimy jednak pamiętać, że w owym czasie budowa umocnień to nie tylko potrzeba wojenna, ale także oznaka prestiżu władcy. To zapewne stało u podstaw planów księcia Jana Fryderyka, za którego panowania (1569 – 1600) powstały plany opatrzenia Szczecina nowoczesnymi umocnieniami. Niestety, niewiele z nich wyszło.

            Na dwóch wersjach ryciny Georga Brauna i Fransa Hogenberga (ok. 1580 i ok. 1600), zamieszczonych w kolejnych wydaniach Civitates Orbis Terrarum, widzimy Szczecin wciąż jeszcze zamknięty średniowiecznymi murami. Jako znak niezrealizowanych planów książęcych możemy dostrzec wał ziemny, biegnący półkolem wokół murów i opierający się na północy i południu o Odrę. W północno-zachodniej części dostrzeżemy też niewielki bastion (zapewne również ziemny, licowany faszyną), na którym stoją dwie armaty. Od strony wewnętrznej zaopatrzony jest w skromną palisadę z bramą.

            Tak „ufortyfikowane” miasto nie mogłoby oprzeć się oblężeniu; stąd też między innymi wynikała decyzja księcia Bogusława XIV o nie stawianiu oporu wojskom szwedzkim, które latem 1630 roku pojawiły się pod Szczecinem. Armia króla Gustawa Adolfa była jedną z najlepiej zorganizowanych i najskuteczniejszych armii doby wojny trzydziestoletniej (1618 – 1648). W jej szeregach znaleźć możemy nie tylko wojsko liniowe, ale także architektów militarnych, inżynierów, saperów i artylerzystów. Taktyka neutralności, którą podczas tego konfliktu chcieli zastosować książęta pomorscy, poniosła fiasko (więcej o tym w tekście dotyczącym wojny trzydziestoletniej na Pomorzu).

            Zajęcie Szczecina w 1630 roku przez wojska szwedzkie rozpoczęło nowy okres w jego dziejach, który trwał (formalnie) do 1720 roku. Szwedzi niemal natychmiast przystąpili do projektowania nowych umocnień, które w szybkim tempie zostały zrealizowane. Na rękopiśmiennym planie Portiusa, przechowywanym w Krigsarkivet w Sztokholmie widzimy, że pierwotne pomysły przewidywały szeroko zakrojone prace ziemne, uwzględniające topografię najbliższej okolicy. Plan ten, choć nie w pełni, został stosunkowo szybko zrealizowany.

            Efekt tych prac znajdziemy na rycinie Matthaeusa Meriana, opublikowanej m.in. w Topografii Brandenburgii i Pomorza Martina Zeillera w 1652 roku. To widok z lotu ptaka, obejmujący całe miasto; w zasadniczej swej kompozycji bazuje na wspomnianym wyżej planie Brauna/Hogenberga. Pokazuje jednak, jak ostatecznie Szczecin wyglądał po kilkunastu latach fortyfikowania. Zaopatrzono go w dziewięć dzieł obronnych, takich jak bastiony, raweliny czy oraz dzieło rogowe. Główny nacisk wzmocnienia Szczecina skierowano w kierunkach najdogodniejszego podejścia do miasta, a więc od północy i zachodu. Ruch do i z miasta ograniczono przede wszystkim do dwóch bram – Młyńskiej na północy i Pasawskiej na zachodzie, chociaż pozostawiono dodatkowe przejścia: północne naprzeciw bramy Panieńskiej (wiodło przez ciąg fortyfikacji w kierunku Grabowa) oraz południowe przez niewielki most w kierunku Pomorzan (na wprost bramy św. Ducha). Całość dodatkowo zabezpieczała mokra fosa.

            Szwedzkie umocnienia nie byłyby pełne, gdyby nie wspomnieć o mniej dodatkowych zabezpieczeniach. O ile szczecińska twierdza została otoczona wałami ziemnymi licowanymi cegłą, o tyle wokół miasta powstały dodatkowe umocnienia, mające charakter tylko ziemnych (przynajmniej częściowo) wałów. To przede wszystkim południowe zaplecze gospodarcze, a więc ogrody, pola uprawne i wiatraki w rejonie dzisiejszych Pomorzan, samodzielny, połączony drogą krytą z rdzeniem twierdzy szaniec gwiaździsty (Sternschanze) w rejonie ówczesnej wsi Turzyn, a także Łasztownia. Przez tę wyspę wiodła droga do pobliskiego Dąbia (wówczas samodzielnego miasta), które Szwedzi również otoczyli nowoczesnymi umocnieniami.

            Po zakończeniu wojny szwedzki garnizon Szczecina liczył ok. 1000 żołnierzy, a w ciągu kolejnych lat podwoił się. Wsparciem było 11 kompanii złożonych z mieszczan: 8 dla samej twierdzy i 3 dla Łasztowni. Na ich czele stali kapitanowie. Utrzymanie garnizonu spadło na barki mieszczan, którzy oprócz zapewnienia kwaterunku, zostali obłożeni specjalnym „podatkiem wałowym” na utrzymanie umocnień, a także doraźnymi daninami, jak np. w trakcie Potopu szwedzkiego, kiedy Szczecin i Stralsund musiały zapłacić specjalny podatek w wysokości 100 000 talarów.

            Przez niemal stulecie szwedzkich rządów wokół miasta powstawały kolejne, mniej trwałe, czasami doraźnie wznoszone dzieła obronne. Wynikało to z faktu, że postanowieniem traktatu wersalskiego, kończącego wojnę, dawne Księstwo Pomorskie zostało podzielone między Szwecję i Brandenburgię. Szczecin, zamykający ujście Odry, został przyznany Szwecji; elektorzy brandenburscy nigdy się z tym faktem nie pogodzili, bowiem Odra stanowiła ważny szlak komunikacyjno-handlowy między Śląskiem, Brandenburgią i Pomorzem, a poprzez Wartę – także z Rzecząpospolitą. Zakończenie jednej wojny stało się zatem preludium do kolejnych, tym razem w wymiarze lokalnym.

            W okresie szwedzkim Szczecin kilkukrotnie był obiektem ataku wojsk cesarskich i brandenburskich, z reguły posiłkowanych przez sprzymierzeńców. W 1657 roku okolice Szczecina zostały splądrowane przez wojska polskie Stefana Czarnieckiego, który tędy ciągnął na Danię atakując szwedzkie posiadłości. Dwa lata później 14 000 tysięcy Austriaków pod marszałkiem Jean-Louisem de Souches, wespół z Brandenburczykami, założyli pierwsze oblężenie miasta. Zostało ono odparte przez komendanta twierdzy, Paula Würtza, który zadbał o utrzymanie dróg komunikacyjnych Odrą oraz zagarnął transport zaopatrzenia dla oblegających.

            Po raz kolejny Brandenburczycy podeszli pod miasto latem 1676 roku, podczas trwania wojny szwedzko-brandenburskiej. Oblężenie to zostało zawieszone zimą i ponownie wznowione latem 1677. Tym razem połączone siły koalicyjne (Brandenburgię wspierali Duńczycy, Lüneburczycy i najemnicy chorwaccy) wyciągnęły wnioski z poprzednich, nieudanych prób zdobycia Szczecina. Droga wodna została zablokowana; z Odry, ze specjalnie przygotowanych barek prowadzono ostrzał armatni a oblegający stopniowo posuwali się podkopami ku miastu, zajmując w pierwszej kolejności wspomniany Sternschanze. Miasta miał bronić wówczas garnizon w sile 1100 żołnierzy oraz owych 11 kompanii mieszczańskich, w toku oblężenia wzmocniony do 3300 piechurów, 700 kawalerzystów i 125 artylerzystów (liczba tych ostatnich była zdecydowanie niewystarczająca). Twierdza skapitulowała w grudniu 1677 roku i w styczniu kolejnego elektor Fryderyk Wilhelm uroczyście wjechał do miasta.

            Wielomiesięczne oblężenie bardzo mocno wpłynęło na substancję budowlaną miasta, ulice zasypane były gruzami (stąd opóźnienie w uroczystym wjeździe zdobywcy na szczeciński zamek), trzecia część domów albo uległa zniszczeniu, albo nie nadawała się do zamieszkania, w kościołach i bibliotekach spłonęło wiele cennych dóbr kultury, a część została zrabowana i wywieziona do Berlina. Po zniszczeniach drugowojennych to właśnie brandenburskie oblężenie spowodowało największe szkody w dziejach Szczecina.

            Fryderyk Wilhelm niezbyt długo cieszył się z posiadania miasta. Skomplikowany system sojuszy z wiodącą rolą Francji (sprzymierzonej ze Szwecją) spowodował, że po dwóch latach garnizon brandenburski musiał opuścić Szczecin, który wrócił do Szwecji.

            Lata pomiędzy 1679 a 1713 rokiem to czas stopniowej degeneracji szczecińskich umocnień. Miasto długo podnosiło się po zniszczeniach, niewiele pomogły tu też krótkotrwale zwolnienia z podatków czy kwaterunku. Szwedzi wykonali wówczas kilka planów projektowych, jednak nie zostały one zrealizowane Gdy w 1713 Prusacy zajęli miasto i dokonali lustracji umocnień, podjęli decyzję o konieczności natychmiastowego wykonania nowych fortyfikacji, bowiem stare były przestarzałe i nie nadawały się do naprawy.

            Obecność wojsk pruskich w szwedzkim Szczecinie wiąże się z toczoną właśnie wojną północną oraz fortelem, którym posłużył się król Prus Fryderyk Wilhelm I. Królestwo pruskie, będące „następcą” elektoratu brandenburskiego (w 1701 roku elektor Fryderyk III koronował się na króla w Prusach i panował jako Fryderyk I) podczas wojny zachowało neutralność. Oblężenie Szczecina, założone w 1713 roku przez wojska saskie i rosyjskie, groziło zajęciem miasta i nałożeniem nowych kontrybucji. To właśnie był argument dla mieszczan i szwedzkiego komendanta twierdzy, aby „poprosić” operujących w okolicach Szczecina (po pruskiej stronie granicy) Prusaków oraz księcia Holsztynu o opiekę i tymczasowe wejście do miasta. W październiku 1713 roku do Szczecina weszło 1600 Prusaków, a w ciągu nieco ponad roku ich liczba wzrosła do 4500. Wojska holsztyńskie musiały Szczecin opuścić i tak – aż do 1945 roku – pozostał on już w rękach pruskich, mimo sprzeciwów króla Szwecji. Ostatecznie sprawa została usankcjonowana w 1720 roku na mocy pokoju w Sztokholmie.

            Wspomniana wyżej lustracja murów miejskich miała swoje konsekwencje – Prusacy przystąpili do prac projektowych, które po 1720 zaczęły być realizowane. Głównym architektem szczecińskiej twierdzy w tzw. staropruskim obliczu był Gerard Cornelius von Walrave. Na przestrzeni 20 lat, do 1740 roku, powstała jedna z największych twierdz państwa pruskiego i północnej Europy. Rdzeń został otoczony wielopoziomowymi, gwiaździstymi wałami; rozebrano średniowieczne mury a pozyskaną cegłę wykorzystano jako budulec. Fortyfikacje zaopatrzono w trzy forty: Leopolda na północy, Wilhelma na północnym zachodzie oraz samodzielny Fort Prusy, o lokalizacji zbliżonej do dawnego Sternschanze. Szczególnie ciekawą realizacją jest ten ostatni: pomyślany jako samodzielne miasteczko, zdolne wytrzymać długotrwałe oblężenie. Zlokalizowano w nim warsztaty rzemieślnicze, koszary, lazaret oraz cała infrastrukturę, która miała pozwolić załodze na dość komfortowe funkcjonowanie także w momencie oblężenia. Z miastem fort miał być połączony drogą krytą, która – jak się wydaje – nie została ostatecznie zrealizowana (zastąpiła ją aleja wysadzana podwójnymi rzędami drzew po obu stronach). Aby umiejscowić tu nowo zaprojektowane dzieło, przeniesiono wieś Turzyn do dzisiejszej lokalizacji.

            W toku XVIII stulecia walory obronne twierdzy nie zostały sprawdzone w praktyce; wojna siedmioletnia, która dotknęła Pomorze ominęła szczęśliwie Szczecin. Dopiero klęska Prus w bitwach z napoleońską Francją pod Jeną i Auerstädt (1806) postawiła szczeciński garnizon w obliczu potencjalnego oblężenia. 30 października 1806 roku ta jedna z największych pruskich twierdz poddała się bez walki ledwie 800-osobowej brygadzie kawalerii generała Lasalle’a. Te niewielkie siły francuskie błyskawicznie zostały wzmocnione około 10 000 żołnierzy koalicji (w tym heskimi i bawarskimi), które wkrótce wymaszerowały na wschód przeciwko Rosji.

            Tak liczne kwaterunki musiały negatywnie odbić się na dobrostanie mieszczaństwa, tym bardziej, że Napoleon obłożył Szczecin wysoką kontrybucją (2,5 mln talarów; obniżona do 1 mln), a włączenie w orbitę wpływów francuskich zablokowało kontakty morskie z Anglią. Miasto nie pomieściło całego wojska; z tego powodu przy dzisiejszej ul. Unii Lubelskiej zlokalizowano wielki obóz wojskowy.

            W lutym 1813 roku pod  Szczecin i Dąbie podeszły wojska koalicji antynapoleońskiej, które rozpoczęły trwające do grudnia oblężenie. Bitwa Narodów, która rozegrała się w październiku tego roku pod Lipskiem, zakończona klęską Napoleona spowodowała, że utrzymywanie garnizonów w twierdzach w głębi Europy mijało się z celem. Francuzi opuścili Szczecin, a jednocześnie nastąpiło zjednoczenie wszystkich ziem dawnego Księstwa Pomorskiego w monarchii Hohenzollernów. Dla miasta u ujścia Odry nastąpił okres 130 lat pokoju.

            Odzyskanie szczecińskiej twierdzy spowodowało konieczność jej wzmocnienia i przebudowania (czasy nowopruskie). Od 1820 roku w mieście stacjonowała część II Korpusu Armijnego (część 2. Dywizji Piechoty), wraz ze sztabami zarówno korpusu jak i dywizji. Były to m.in. (zmienne w czasie): 5. Regiment piechoty, 2. Regiment artylerii, 2. Oddział rozpoznania oraz 2. Oddział sanitarny.

            Ostatnia już zmiana w dziejach twierdzy Szczecin przyszła z zewnątrz. W 1871 roku Prusy pokonały Francję w kolejnej wojnie, dokonując jednocześnie dzieła zjednoczenia krajów niemieckich w II Rzeszę. Nowoczesne metody prowadzenia wojny, szczególnie obleganie twierdz, mogących być ostrzeliwanymi z wielu kilometrów, spowodowały konieczność weryfikacji dotychczasowych sposób ich umacniania. Dzieła obronne musiały odsunąć oblegających na znaczną odległość od rdzenia twierdzy, co w Szczecinie nie było możliwe. Ponadto po zjednoczeniu Niemiec stolica Pomorza utraciła swoje strategiczne znaczenie, stając się miastem w głębi kraju. Wobec tych okoliczności władze kraju w 1873 roku wydały pozwolenie na rozbiórkę fortyfikacji i wykup pozyskanych terenów przez miasto. Przejmowano je sukcesywnie, ze względu na wysokie koszty; na terenach pofortecznych, szczególnie nad Odrą powstały nowe, reprezentacyjne dzielnice i obiekty Szczecina, dzisiaj składające się na zabudowę Wałów Chrobrego.

            Współcześnie niewiele w przestrzeni miasta znajdziemy reliktów dawnych fortyfikacji. Po okresie staropruskim zachowały się dwie piękne bramy (Królewska i Portowa); tarasy Wałów Chrobrego, mury oporowe przy ul. Piastów, zabudowa koszarowa na dawnych Forcie Prusy i kazamaty przy pl. Tobruckim. Udokumentowanie dziejów szczecińskiej twierdzy nie jest dzisiaj przedmiotem zainteresowania władz miasta, a w narracji muzealnej pojawiają się sporadycznie i tylko „przy okazji”.

Ryc. 1 – Widok Szczecina z lotu ptaka, tzw. Brauna/Hogenberga, ok. 1600 (zbiory Biblioteki Głównej US, Ikn. 149)

Ryc. 2 Szwedzki Szczecin wg M. Meriana, 1652 (zbiory Biblioteki Głównej US, Ikn. 150)

Ryc. 3 Szczecin twierdzą pruską, M. Seutter, ok. 1745 (zbiory Biblioteki Głównej US, Ikn. 152)

Quiz

Więcej:

Pomorza Zachodnie poprzez wieki, red. J.M. Piskorski, Szczecin 1999.

Skrycki R., Gerard Cornelius von Wallrave – architekt szczecińskiej twierdzy, w: Szczecin – historię tworzą ludzie, red. K. Rembacka, Szczecin 2010, s. 60–70.

Zilm F.-R., Geschichte der Festung und Garnison Stettin, Osnabrück 1988.

             Radosław Skrycki